Życie Mieczysława Bileka

 

(cz. 2 – lata okupacji)

 

    1 września 1939 roku Mieczysław Bilek zanotował w swym pamiętniku następujące wrażenia z pierwszego dnia wojny: Rano obudziły nas dwa wybuchy. Początkowo myśleliśmy, że chodzi o próbny nalot, bo wybuchy były w okolicy lotniska. Zebrałem się prędko i wyszedłem na ul. Zygmunta Augusta 1. W tym też dniu Mieczysław Bilek, na podstawie rozkazu mobilizacyjnego wydanego przez dyrektora Państwowego Zakładu Higieny profesora Gustawa Szulca, objął kierownictwo krakowskiej filii PZH. Natomiast dotychczasowy jej kierownik – docent Józef Heller, powołany został do wojska. W dniu 2 września w budynku Zakładu trwały gorączkowe przygotowania do ewakuacji. Mieczysław Bilek powierzył doktorowi Mieczysławowi Rychlikowi, kierownikowi Działu Badania Żywności, bardzo odpowiedzialne zadanie ewakuacji dużych ilości platyny będących własnością PZH w Krakowie. Platyna została dobrze ukryta i w 1944 roku przekazana do Banku Polskiego w odzyskanym Lublinie, po wojnie została rozdzielona między wszystkie filie PZH. Nad ranem 3 września Mieczysław Bilek przeprowadził rozmowę telefoniczną z docentem Feliksem Przesmyckim, nie otrzymał jednak żadnych wytycznych co do dalszego postępowania – Polska pogrążała się bowiem w całkowitym chaosie. Rankiem 3 września do Zakładu nie przyszła już większość pracowników. Mieczysław Bilek, zgodnie z ogłaszanymi przez rząd polski planami ewakuacji, postanowił opuścić Kraków. Początkowo kierował się w stronę Jędrzejowa, Kielc i Warszawy. Jednak po kolejnych wiadomościach o klęskach polskich wojsk na froncie oraz po ogłoszeniu wkroczenia w granice Polski armii radzieckiej, zdecydował się (jako jeden z nielicznych) na powrót do Krakowa. Po powrocie do Krakowa zapisał w swym pamiętniku: Zdaje się, że wszyscy byli zaskoczeni i zdumieni mym powrotem, że w ogóle wróciłem a nie poszedłem dalej jak wszyscy. Z Zakładu jeszcze nikt nie powrócił.

     W dniu 25 września Mieczysław Bilek odwiedził kolejno: swego kolegę – doktora Zdzisława Przybyłkiewicza, profesora Józefa Kostrzewskiego oraz profesora Odona Bujwida; oświadczył im, że jest powołanym przez profesora Szulca kierownikiem filii i że obejmuje z powrotem kierownictwo.

     26 września 1939 roku dziadek mój zgłosił czynność filii PZH i swoje kierownictwo przedstawicielowi władz niemieckich doktorowi Reichlowi. Od tego momentu krakowska filia PZH, funkcjonująca pod okupacyjną nazwą Staatliches Institut für Hygiene Krakau (instytut higieniczny w Krakowie), powoli wracała do swoich przedwojennych funkcji, tym bardziej, że w październiku i w listopadzie powróciło wielu pracowników. Specyfika warunków okupacyjnych zmieniła jednak w znacznym stopniu profil działania Zakładu. Do najważniejszych zadań pracowników zajmujących się np. kontrolą żywności należało wówczas badanie produktów spożywczych przeznaczonych dla Niemców, badanie surogatów produktów spożywczych dla Polaków oraz nadzór nad mlekiem wnoszonym do miasta przez zarejestrowane oficjalnie handlarki. Niemcy nie czynili większych przeszkód w działaniu filii, gdyż tak ważna była przeciwepidemiczna działalność jej pracowników. Kontakty z Niemcami ułatwiała perfekcyjna znajomość języka niemieckiego, jaką posiadał Mieczysław Bilek. 

     Na podstawie pamiętników docenta Mieczysława Bileka możemy ustalić wiele szczegółów dotyczących funkcjonowania Staatliches Institut für Hygiene Krakau. Podanie o przyznawanie pracownikom płacy złożył Mieczysław Bilek w dniu 8 listopada 1939 roku. W tym też czasie rozpoczęto obsadzanie w terenie stanowisk kontrolerów sanitarnych. Zaczęły spływać także pierwsze próby, głównie żywności i wody. Prowadzono liczne badania koproskopowe kału a w związku z częstymi brakami w odczynnikach, uciekano się do własnych receptur płynów używanych w tego rodzaju badaniach. Na zlecenie Ubezpieczalni Społecznej prowadzono terenowe badania wody. Bardzo istotne dla stanu sanitarnego miasta Krakowa były liczne i regularne badania wody studziennej. W terenie prowadzono także badania w kierunku duru wysypkowego, szczególnie na wiosnę i jesienią roku 1941. Mieczysław Bilek wyjeżdżał także do więzień, obozów pracy i obozów koncentracyjnych, które dotknięte były epidemiami duru wysypkowego. W czasie tych wizyt udawało się memu dziadkowi przemycać dla więźniów lekarstwa i szczepionki, które niejednokrotnie ratowały życie.

     Pisząc o działalności Staatliches Institut für Hygiene Krakau należy zwrócić szczególną uwagę na prowadzone przez jego pracowników kursy dla dezynfektorów. Głównym wykładowcą i egzaminatorem był Mieczysław Bilek. Pierwszy z kursów odbył się z końcem czerwca 1942 roku, kończył go egzamin w dniu 4 lipca. Przystąpiły do niego 24 osoby. Były to w znakomitej większości osoby bardzo młode, często studenci medycyny lub farmacji, którym tok studiów przerwał wybuch wojny. Kolejne kursy odbywały się średnio co dwa tygodnie. W pamiętniku Mieczysława Bileka znaleźć można daty egzaminów i ilość przystępujących do nich osób: 18 lipca egzamin zdawało 36 osób, 30 lipca również 36 osób, 16 sierpnia – 30 osób, 12 września – 26 osób, 26 września – 28 osób, 9 października – 37 osób, 25 października – 29 osób, 7 listopada – 30 osób, 21 listopada – 28 osób, 5 grudnia – 34 osoby. Ostatni kurs w roku 1942 zakończył się 19 grudnia. W roku 1943 miały miejsce jeszcze trzy kursy, zakończone egzaminami w dniach 23 stycznia (19 uczestników), 5 lutego (13 uczestników) oraz 22 lutego (38 uczestników). Kursy organizowane przez Staatliches Institut für Hygiene Krakau miały dla uczestników kolosalne w warunkach okupacyjnych znaczenie: dawały bowiem zaświadczenie odbycia kursu, na podstawie którego, można było stosunkowo łatwo znaleźć w terenie pracę dezynfektora. To z kolei dawało gwarancje bezpieczeństwa w razie przypadkowego aresztowania np. w czasie łapanki. Mieczysław Bilek ponadto prowadził przez cały okres okupacji wykłady i prelekcje np. dla lekarzy powiatowych lub pielęgniarek. Odbywały się one zarówno w budynku Staatliches Institut für Hygiene Krakau jak i w murach byłych klinik uniwersyteckich (np. w dniu 22 października 1942 roku w Klinice Okulistycznej).

    Jako epidemiolog Mieczysław Bilek sporządzał przez okres całej II wojny światowej meldunki o zachorowaniach na choroby zakaźne w Małopolsce. Pozwoliło mu to napisać w dwadzieścia lat później, że Z całego obszaru polskiego jedyne miarodajne oryginalne zestawienia epidemiologiczne pochodzą z tego obszaru. Okupacyjna rzeczywistość często zmuszała mego dziadka do zaimprowizowania na poczekaniu badań naukowych. Dotyczyły one np. odkażania resztek stolca, rozróżniania szczepów czerwonki, badania błon kolodionowych, konserwacji jaj wapnem gaszonym. 

     Przez Staatliches Institut für Hygiene Krakau przewinęło się ponadto w ramach różnego rodzaju praktyk co najmniej kilkadziesiąt osób, które na czas ich trwania miały zapewnione żelazne papiery, chroniące od aresztowania w razie łapanki. W lecie roku 1944, w okresie masowych wywózek w głąb Rzeszy, Mieczysław Bilek wielokrotnie interweniował u władz niemieckich o zwolnienie aresztowanych pracowników Staatliches Institut für Hygiene Krakau. Wyjednał także zwolnienie wszystkich pracowników od kopania okopów. Wykorzystując wszelkie możliwe sposoby, uzyskał w niemieckich instytucjach znaczne sumy pieniężne, które w całości przeznaczył na zakup brakującego sprzętu, odczynników oraz aparatury o bardzo wysokiej jakości. Dzięki temu, już u schyłku wojny,  mógł prawie bez ograniczeń wysyłać odczynniki, barwniki, antygeny, szczepy bakteryjne oraz sprzęt laboratoryjny do lekarzy powiatowych czy np. do filii PZH w Kielcach. Wyposażenie zakupione za niemieckie pieniądze służyło filii PZH i Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej jeszcze przez długie lata. Natomiast tuż przed wyzwoleniem dziadek, mimo groźby natychmiastowej śmierci, sabotował rozkaz wywiezienia do Rzeszy całego sprzętu i książek. Dzięki tej niezwykle ryzykownej decyzji (należącej w Krakowie do nielicznych, gdyż Niemcom udało się wywieźć wyposażenie większości instytucji naukowych z tego miasta) filia PZH w Krakowie praktycznie jako jedyna w Polsce wkraczała w okres powojenny z pełnym wyposażeniem.

 

Maciej  Bilek