Życie Mieczysława Bileka

 

  cz. 3 – w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie.

 

   Po roku 1945 Mieczysław Bilek rozwinął niezwykle szeroką działalność organizacyjną. Jej rozmach i zakres, jak na jednego człowieka, są zdumiewające. Już w styczniu 1945 roku obejmuje czynności Naczelnika Wydziału Zdrowia w Urzędzie Wojewódzkim. Ze stanowiska tego, mimo niewątpliwej kariery jaką ze sobą niosło, zostaje na własną prośbę zwolniony. Tłumaczy się koniecznością kierowniczej pracy w krakowskiej filii Państwowego Zakładu Higieny, której to wyłącznie chce się poświęcać. Kategorycznie odmawia również wstąpienia do partii komunistycznej. W wypadku osób piastujących wysokie stanowiska, wybór taki prawie zawsze oznaczał natychmiastową dymisję i długie lata prześladowań. Nowa władza wiedziała jednak, że walka z trapiącymi południową Polskę epidemiami bez fachowej pomocy Mieczysława Bileka jest praktycznie niemożliwa.

   W latach Pole tekstowe: Docent Mieczysław Bilek (po lewej) w swym gabinecie w budynku Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej przy ulicy Zygmunta Augusta 1  (Zdjęcie ze zbiorów autora)1945-1950 czynność filii PZH ograniczała się do badań laboratoryjnych materiałów przesyłanych z województwa krakowskiego i rzeszowskiego (Rzeszów, jako jedyne miasto wojewódzkie, nie posiadał jeszcze filii PZH, jej czasowa siedziba mieściła się w Krakowie przy ulicy Wiślisko). Organizowane były liczne akcje w których wzorowy udział brała także filia krakowska. Wykonywano badania krwi na kiłę metodą Chediaka, metodą Wassermanna i Bordet-Wassermanna (w ramach priorytetowej „Akcji W” – walki z kiłą). Filia prowadziła także regularne badania kontrolne ozdrowieńców po durze brzusznym. Ścisłym nadzorem objęte były wodociągi, studnie publiczne oraz studnie zaopatrujące w wodę zakłady spożywcze i przemysłowe. W ramach nadzoru nad żywnością prowadzono „Akcję mleczną” mającą na celu podniesienie wartości odżywczej mleka i usunięcie wszekich i bardzo częstych w owym czasie zafałszowań.     

   Od czerwca 1950, po przejęciu obowiązków Oddziału Sanitarno-Przeciwepidemicznego z Wojewódzkiego Wydziału Zdrowia, rozpoczęte zostały czynności terenowe oraz nadzór nad działalnością kolumn sanitarnych i zakładów Służby Zdrowia na terenie województwa krakowskiego. Począwszy od 1950 roku Mieczysław Bilek, jako kierownik filii PZH w Krakowie, osobiście rozpoczął organizację oddziałów  powiatowych i miejskich, zaczynając od Zakopanego. Mimo ciężkiej sytuacji finansowej kraju skutecznie zabiegał o ich wyposażenie w laboratoria. W centralnej stacji krakowskiej zorganizował szkolenia przyszłego personelu, które w większości sam prowadził. Utworzenie oddziałów powiatowych pozwoliło na odciążenie jednostki macierzystej: ich pracownie przejęły prawie całkowicie obowiązki laboratorium nabiałowo-tłuszczowego oraz badania wodociągowe. W ich gestii pozostawać miały także badania parazytologiczne jako łatwe do wykonania. Natomiast filia główna (później Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Krakowie), według zrealizowanych zamierzeń docenta Bileka, jako dysponująca specyficznym i bardzo drogim sprzętem wykonywała tylko badania specjalne, tzn. krwi, serologiczne, bakteriologiczne. Krakowska filia PZH prowadziła także bardzo ożywioną działalność edukacyjną. Mieczysław Bilek wyjeżdżał do wielu krakowskich i małopolskich zakładów pracy, celem głoszenia pogadanek o higienie pracy i higienie życia codziennego. Pracownicy filii prowadzili liczne kursy, m.in. w drugiej połowie lat czterdziestych kursy dla dezynfektorów. W budynku przy ulicy Zygmunta Augusta Mieczysław Bilek polecił urządzenie kącika wystawowego oraz małej biblioteki z książkami omawiającymi sprawy higieny, z których korzystać mogli wszyscy chętni. W siedzibie PZH odbywały się także zajęcia Uniwersytetu dla Rodziców, na których promowano higienę szkolną i higienę młodzieży.

   W roku 1952 dotychczasowa filia Państwowego Zakładu Higieny w Krakowie została przekształcona w Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Krakowie. Na jej czele jako dyrektor, przez najbliższych 18 lat, aż do śmierci stać będzie Mieczysław Bilek. Zmiana organizacyjna wymagała przestawienia pracy z kontroli i dostarczania do kontroli produktów spożywczych, przedmiotów użytku i wody na nadzór zapobiegawczy i bieżący. Doświadczenia z tego okresu opisał Mieczysław Bilek w artykułach publikowanych m.in. w „Zdrowiu Publicznym” („Zadania Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w związku z powołaniem Państwowej Inspekcji Sanitarnej” z roku 1955 i „Organizacja zapobiegawczego nadzoru sanitarnego w świetle dotychczasowych doświadczeń Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie” z roku 1956). Całkowicie nowym zadaniem miało być prowadzenie oświaty sanitarnej w terenie, zarówno przez  stację centralną jak i stacje powiatowe. Odpowiedni personel do tych celów dostarczyła specjalnie do tego celu założona przez Mieczysława Bileka Szkoła Instruktorów Higieny. Największym problemem nowo powstałej Stacji Wojewódzkiej była baza lokalowa. Przy ul. Metalowców mieścił się Oddział Laboratoryjny Higieny Komunalnej, na Sebastiana – Higieny Pracy, na Skarbowej – Oświaty Sanitarnej.

   Dyrektor Bilek, korzystając ze wsparcia swych kolegów: ministra Jerzego Sztachelskiego, wiceministra profesora Jana Kostrzewskiego i dyrektora PZH w Warszawie profesora Feliksa Przesmyckiego, rozpoczął uwieńczone sukcesem starania o budowę nowego budynku Stacji. Po ustaleniu w lecie 1956 dzisiejszej lokalizacji przy ulicy Prądnickiej 76, rozpoczęto pierwsze wykopy.

   W nowym budynku, dzięki starannie zaplanowanemu przez dyrektora rozkładowi pomieszczeń, pod jednym dachem mogły funkcjonować istniejące już wcześniej jednostki (Higieny Komunalnej, Dział Żywności, pracownie bakteriologiczne) oraz całkiem nowe – Dział Higieny Pracy, Pracownia Mikrobiologii Żywności, Pracownia Ochrony Radiologicznej i Pracownia Wirusologiczna. Pomieszczono tu także sale wykładowe, salę szczepień i bibliotekę.

   Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Krakowie była wówczas uważana za wzorcową w całej Polsce. Przyjeżdżali tu pracownicy innych stacji, aby poznawać wprowadzone przez dyrektora rozwiązania organizacyjne i naukowe. Dyrektor Bilek zadbał także o urządzenie na tyłach Stacji pięknego ogrodu i wzorem swego ojca ogrodnika-hobbysty troszczył się o jego należyte utrzymanie. Przeniósł tu m.in. rosnące i nadal kwitnące krzewy weigeli, pochodzące z rodzinnego Wróblika. Najstarsi pracownicy Stacji Wojewódzkiej po dziś dzień pamiętają, jak docent Bilek codziennie rano przechadzał się najpierw po budynku Stacji doglądając porządku a następnie wychodził do ogrodu.

   Warto w tym miejscu przypomnieć o specyficznym sposobie pracy docenta Bileka: każde podejrzenie epidemii lub zanieczyszczenia wodociągu, każde zatrucie pokarmowe, każdy trudny do rozstrzygnięcia problem w stacjach powiatowych musiał rozwiązać sam. W będącym w posiadaniu rodziny, skrupulatnie prowadzonym przez Mieczysława Bileka dzienniku, sprawdzić można zapisane wyjazdy w teren. W ciągu jednego, losowo wybranego miesiąca, znaleźć musiał się czas zarówno na kontrolę stanu sanitarnego źródeł mineralnych w uzdrowisku, inspekcję obozu dla harcerzy i kąpieliska jak i na wizytację nowo wybudowanych wałów przeciwpowodziowych i basenu a także wizję lokalną studni i dokładne sprawdzenie zaopatrzenia w wodę pitną małego miasteczka nie wspominając już o wizytach w rzeźniach, chłodniach, mleczarniach i obowiązkowym objeździe przychodni rejonowych i szpitali. Nierzadko wyjeżdżał na kilka dni, np. do dużych epidemii grypy, duru czy czerwonki i nie powracał do Krakowa dopóki sytuacja się nie unormowała. A przecież należało dopilnować jeszcze przygotowywanej w jednej ze Stacji Powiatowych wystawy oświaty sanitarnej, uczestniczyć w zebraniu kilkunastu instytucji i stowarzyszeń do których należał, oprowadzić zagranicznych gości po Rynku Głównym, Wawelu i kilku krakowskich muzeach, wyjednać przyznanie jednemu z pracowników przydziału na garaż...

   Przez cały okres pracy w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie, Mieczysław Bilek utrzymywał bardzo intensywne kontakty w rodziną. Często wyjeżdżał do swego brata Eugeniusza Bileka i jego rodziny, mieszkających początkowo we Wróbliku Szlacheckim a następnie na Posadzie Górnej. 

Maciej Bilek